
Sąd zatwierdził ugodę Anthropic z autorami za 1,5 mld dolarów — największa taka wypłata w historii prawa autorskiego
W skrócie
- Federalna sędzia Araceli Martinez-Olguin zatwierdziła 20 lipca 2026 roku ugodę Anthropic z autorami i wydawcami na 1,5 miliarda dolarów (1.5 billion dollars) za nielegalne pobranie milionów pirackich książek do trenowania chatbota Claude.
- Ugoda obejmuje ponad 480 000 dzieł, za każde z nich autorzy otrzymają około 3 000 dolarów, a 122 miliony dolarów trafi do prawników i na koszty postępowania.
- Sprawa jest pierwszą dużą ugodą w serii dziesiątek podobnych pozwów przeciwko firmom AI, jednak nie tworzy wiążącego precedensu dla całej branży.
Federalny sąd w San Francisco zatwierdził 20 lipca 2026 roku ugodę wartą 1,5 miliarda dolarów ($1.5 billion) między firmą Anthropic a grupą autorów i wydawców, którzy pozwali spółkę za nielegalne wykorzystanie ich dzieł do trenowania sztucznej inteligencji. To największa znana ugoda w historii amerykańskiego prawa autorskiego nypost.com reuters.comi pierwsza poważna sprawa tego rodzaju, która doczekała się rozstrzygnięcia nypost.com.
Pirackie biblioteki i granice prawa autorskiego
Sędzia okręgowa Araceli Martinez-Olguin wydała ostateczną zgodę na ugodę, odrzucając argumenty, że zaproponowana kwota jest zbyt niska nypost.com.
W swoim orzeczeniu stwierdziła, że ugoda zapewnia autorom i wydawcom „znaczącą rekompensatę" sfchronicle.com.
Sprawa dotyczyła sposobu, w jaki Anthropic budowało bibliotekę danych treningowych dla chatbota Claude. Firma korzystała z dwóch źródeł: książek zakupionych i zeskanowanych legalnie oraz książek pobranych z pirackich serwisów, takich jak Library Genesis i Pirate Library Mirror techcrunch.com.
To właśnie ten drugi sposób pozyskiwania materiałów stał się podstawą pozwu.
Wcześniej sprawą zajmował się sędzia William Alsup, który w czerwcu ubiegłego roku orzekł, że samo trenowanie modeli AI na chronionych prawem autorskim tekstach mieści się w doktrynie „dozwolonego użytku" (fair use) — co branża technologiczna uznała za swój duży sukces reuters.com techcrunch.com.
Jednocześnie Alsup stwierdził, że Anthropic naruszyło prawa autorów, zapisując ponad 7 milionów pirackich książek w „centralnej bibliotece", która niekoniecznie była przeznaczona wyłącznie do trenowania AI reuters.com.
Wstępną zgodę na ugodę Alsup wydał we wrześniu ubiegłego roku, zanim przeszedł na emeryturę nypost.com sfchronicle.com.
Skala ugody i podział środków
Ugoda obejmuje ponad 480 000 dzieł sfchronicle.com reuters.com— według różnych źródeł liczba ta waha się między 447 000 a 500 000 pozycji techcrunch.com news.bloomberglaw.com.
Za każde dzieło autorzy otrzymają około 3 000 dolarów, choć Bloomberg Law podaje kwotę nieco wyższą — około 3 100 dolarów ($3,100) news.bloomberglaw.com.
Łącznie 122 miliony dolarów ($122 million) z puli ugody trafi do prawników reprezentujących autorów oraz na pokrycie kosztów postępowania news.bloomberglaw.com.
Roszczenia zgłosiło ponad 91–92 procent uprawnionych — autorzy i wydawcy objęli swoimi wnioskami zdecydowaną większość dzieł uwzględnionych w ugodzie sfchronicle.com reuters.com.
Pełnomocnik powodów Justin Nelson ocenił, że jest to „największa znana kwota odzyskana w historii prawa autorskiego" sfchronicle.com.
Gdyby sprawa trafiła na wokandę, potencjalne odszkodowania mogły sięgnąć setek miliardów dolarów reuters.com.
Anthropic zdecydowało się na ugodę wkrótce po tym, jak Alsup zapowiedział, że kwestia piractwa zostanie rozstrzygnięta przez ławę przysięgłych techcrunch.com.
Precedens bez mocy wiążącej
Mimo historycznej skali ugoda nie kończy sporów prawnych w branży AI. Orzeczenie sędziego Alsupa w sprawie dozwolonego użytku zapadło na poziomie sądu okręgowego i — ponieważ sprawa zakończyła się ugodą — nigdy nie trafi do sądu apelacyjnego, który mógłby nadać mu moc wiążącego precedensu techcrunch.com.
Inne sądy pozostają wolne w kształtowaniu własnych stanowisk.
Przeciwko firmom technologicznym wciąż toczy się kilkadziesiąt podobnych spraw. Zaledwie tydzień przed zatwierdzeniem ugody Anthropic grupa wydawców i autorów — w tym Hachette, Cengage, Elsevier, pisarz Scott Turow oraz organizacja S.C.R.I.B.E. — złożyła zbiorowy pozew przeciwko Google, zarzucając spółce wykorzystanie chronionych dzieł do trenowania platformy Gemini techcrunch.com.
Podobne zarzuty są kierowane pod adresem OpenAI, Meta i Midjourney techcrunch.com news.bloomberglaw.com.
Co to oznacza
Ugoda Anthropic wyznacza nowy punkt odniesienia dla całej branży AI: nawet jeśli sąd uzna trenowanie modeli na chronionych tekstach za dozwolony użytek, sposób pozyskania tych materiałów może być osobno oceniany jako naruszenie prawa. Dla firm rozwijających duże modele językowe oznacza to, że legalność procesu treningowego należy analizować dwutorowo — zarówno pod kątem samego trenowania, jak i źródła danych.
Dla twórców — pisarzy, wydawców, dziennikarzy — sprawa pokazuje, że droga sądowa może przynieść realne odszkodowania, choć wielu autorów nie uważa wyniku za satysfakcjonujący. Kwota około 3 000 dolarów za dzieło, przy jednoczesnym orzeczeniu, że trenowanie AI na ich tekstach jest legalne, oznacza de facto, że modele mogą być budowane na cudzej twórczości bez zgody właścicieli praw, o ile materiały zostały pozyskane legalnie.
Polskich twórców i wydawców sprawa dotyczy pośrednio, ale realnie: modele językowe trenowane na globalnych zbiorach danych obejmują również polskojęzyczne treści. Rozstrzygnięcia zapadające w amerykańskich sądach kształtują standardy, do których będą się odwoływać regulatorzy i sądy w innych krajach, w tym w Unii Europejskiej, gdzie trwają prace nad wdrożeniem przepisów Aktu o AI oraz interpretacją unijnego prawa autorskiego w kontekście uczenia maszynowego.
Szerszy kontekst
Pod koniec sierpnia 2025 roku Anthropic zgodził się na historyczną ugodę w wysokości 1,5 miliarda dolarów w ramach głównego zbiorowego pozwu o naruszenie praw autorskich przez AI, Bartz v. Anthropic. Ugoda kończy sprawę, w której Anthropic musi sowicie zapłacić autorom za nielegalne pobieranie ogromnych ilości książek z pirackich stron.
Zgodnie z warunkami ugody Anthropic zobowiązał się zapłacić 1,5 miliarda dolarów plus odsetki, które zostaną rozdzielone między członków klasy proporcjonalnie do liczby ich kwalifikujących się utworów. Według powodów ugoda obejmuje około 482 000 utworów, a każdy członek klasy ma otrzymać szacunkowo 3100 dolarów za utwór.
Susman Godfrey ogłosiło warunki przełomowej ugody zobowiązującej Anthropic do zapłaty 1,5 miliarda dolarów podmiotom uprawnionym, których książki zostały pobrane przez Anthropic z niesławnych pirackich baz danych "Library Genesis" ("LibGen") i "Pirate Library Mirror" ("PiLiMi"). Ugoda zwalnia jedynie z roszczeń opartych na przeszłych działaniach — nie przyznaje Anthropic licencji ani zgody na przyszłe szkolenie AI i nie zwalnia z żadnych roszczeń powstałych po 25 sierpnia 2025 roku.
Analiza
Ugoda Anthropic za 1,5 miliarda dolarów jest przełomowa nie tyle ze względu na samą kwotę, ile ze względu na logikę prawną, którą utrwala. Sędzia Alsup orzekł w czerwcu 2025 roku, że trenowanie modeli językowych na chronionych tekstach mieści się w doktrynie dozwolonego użytku — ale jednocześnie uznał, że przechowywanie ponad 7 milionów piracko pobranych książek w „centralnej bibliotece" stanowiło odrębne naruszenie prawa autorskiego, niezależne od samego procesu treningowego. To rozróżnienie — legalne trenowanie kontra nielegalne źródło danych — stało się osią całej sprawy i zmusiło Anthropic do ugody właśnie wtedy, gdy sąd zapowiedział, że kwestię piractwa rozstrzygnie ława przysięgłych. Warto podkreślić, że ugoda nie przyznaje Anthropic żadnej licencji na przyszłe wykorzystanie chronionych dzieł i nie zwalnia z roszczeń powstałych po 25 sierpnia 2025 roku (wg susmangodfrey.com) — co oznacza, że firmy AI nie mogą traktować tej wypłaty jako jednorazowego „wykupu" prawa do cudzej twórczości.
Praktyczne konsekwencje dla branży są poważne. Kwota około 3 100 dolarów za dzieło przy blisko 482 000 objętych ugodą pozycji (wg courthousenews.com) brzmi konkretnie, ale 122 miliony dolarów z puli trafiają do prawników i na koszty postępowania — autorzy dostają więc mniej, niż sugeruje nagłówkowa liczba. Jednocześnie potencjalne odszkodowania ustawowe, gdyby sprawa trafiła przed ławę przysięgłych, mogły sięgnąć setek miliardów dolarów, co tłumaczy, dlaczego Anthropic zdecydowało się na ugodę. Organizacja Copyright Alliance podkreśla, że ugoda „podkreśla potrzebę przejścia branży AI na model oparty na licencjach i zgodzie właścicieli praw" (wg copyrightalliance.org) — co jest sygnałem dla całego sektora, że dotychczasowe praktyki masowego pobierania danych bez zgody twórców niosą realne ryzyko finansowe.
Kluczowe ograniczenie tej sprawy polega na tym, że orzeczenie w kwestii dozwolonego użytku zapadło na poziomie sądu okręgowego i — ponieważ sprawa zakończyła się ugodą — nigdy nie zostanie zweryfikowane przez sąd apelacyjny. Inne sądy rozpatrujące dziesiątki podobnych spraw przeciwko OpenAI, Meta, Google czy Midjourney mogą dojść do zupełnie innych wniosków. Zaledwie tydzień przed zatwierdzeniem ugody Anthropic złożono zbiorowy pozew przeciwko Google w związku z platformą Gemini — co pokazuje, że branża wchodzi w fazę długotrwałych sporów prawnych, a ugoda Anthropic wyznacza jedynie nowy punkt odniesienia finansowego, nie zaś wiążący precedens prawny.