Klonika - AI News Portal
OpenAI wykrywa rosyjskie i irańskie operacje wpływu: fałszywe artykuły w prawdziwych mediach
Zdjęcie: Sora Shimazaki · Pexels

OpenAI wykrywa rosyjskie i irańskie operacje wpływu: fałszywe artykuły w prawdziwych mediach

9 października 2026 18:01 24 · WAŻNE

W skrócie

  • OpenAI zidentyfikowało i zablokowało konta ChatGPT powiązane z rosyjską operacją „Dark Clark" oraz irańską operacją „Bogus Bylines", które zamiast kampanii w mediach społecznościowych publikowały fałszywe treści w prawdziwych serwisach informacyjnych.
  • Rosyjska operacja „Dark Clark" uzyskała najwyższą dotychczas odnotowaną przez OpenAI ocenę 5 na 6 w skali Breakout Scale, ponieważ sfabrykowane materiały wywołały oficjalne reakcje polityków w Ekwadorze i Peru.
  • Irańska operacja „Bogus Bylines" posłużyła się siedmioma fikcyjnymi dziennikarzami do opublikowania blisko 100 artykułów o konflikcie USA–Iran w serwisach na całym świecie.

OpenAI ujawniło dwie skoordynowane operacje wpływu — rosyjską i irańską — oraz zablokowało powiązane z nimi konta ChatGPT the-decoder.com.

Obie kampanie wyróżniają się na tle wcześniej wykrytych działań dezinformacyjnych: zamiast prowadzić typowe kampanie w mediach społecznościowych, sprawcy skupili się na umieszczaniu sfabrykowanych treści bezpośrednio w legalnie działających serwisach informacyjnych the-decoder.com.

Rosyjska operacja „Dark Clark": dezinformacja w Ameryce Łacińskiej

Rosyjska operacja, działająca pod nazwą „Dark Clark", miała na celu szerzenie dezinformacji w Ameryce Łacińskiej — przede wszystkim w celu zdyskredytowania Ukrainy i destabilizacji lokalnej sceny politycznej the-decoder.com.

Sprawcy kontrolowali fikcyjny think tank za pośrednictwem wymyślonej persony i prawdopodobnie wciągnęli do współpracy lokalnych pracowników, którzy nie byli świadomi swojego udziału w operacji the-decoder.com.

Kluczowym narzędziem kampanii były sfabrykowane pliki audio i dokumenty, które wywołały oficjalne dementi oraz weryfikacje faktów w Ekwadorze i Peru the-decoder.com.

Reakcja polityków na te materiały sprawiła, że OpenAI oceniło operację na poziomie 5 w 6-stopniowej skali Breakout Scale — jest to pierwsza taka ocena w ciągu dwóch i pół roku raportowania przez firmę the-decoder.com.

Irańska operacja „Bogus Bylines": siedmiu fikcyjnych dziennikarzy

Irańska operacja, nazwana „Bogus Bylines", opierała się na sieci siedmiu fałszywych dziennikarzy, którzy opublikowali blisko 100 artykułów dotyczących konfliktu USA–Iran w serwisach internetowych na całym świecie the-decoder.com.

Sprawcy generowali również komentarze w mediach społecznościowych, jednak te niemal nie zyskały żadnego zasięgu the-decoder.com.

Rola sztucznej inteligencji w obu operacjach

W obu przypadkach narzędzia AI — w tym ChatGPT — były wykorzystywane przede wszystkim do wewnętrznego raportowania oraz do dostosowywania treści propagandowych do różnych języków the-decoder.com.

Nie były więc głównym kanałem dystrybucji, lecz narzędziem usprawniającym produkcję i lokalizację materiałów dezinformacyjnych.

Warto zaznaczyć, że OpenAI wcześniej wykryło już inną rosyjską kampanię, opartą na mediach społecznościowych i fikcyjnym think tanku the-decoder.com.

Nowe operacje pokazują ewolucję metod: przejście od budowania własnych kanałów dystrybucji do infiltracji istniejących, wiarygodnych mediów.

Co to oznacza

Opisane operacje sygnalizują istotną zmianę w strategii dezinformacyjnej: zamiast budować własne platformy i konta w mediach społecznościowych — które są stosunkowo łatwe do wykrycia i usunięcia — sprawcy coraz częściej starają się wstrzyknąć fałszywe treści do prawdziwych redakcji. Dla czytelników oznacza to, że samo sprawdzenie, czy artykuł pochodzi z „prawdziwego" serwisu, przestaje być wystarczającą weryfikacją jego wiarygodności.

Fakt, że operacja „Dark Clark" wywołała oficjalne reakcje polityków w Ekwadorze i Peru, pokazuje, jak realne mogą być skutki takich kampanii — nawet jeśli ich zasięg w mediach społecznościowych pozostaje ograniczony. Ocena 5 na 6 w skali Breakout Scale to sygnał alarmowy: dezinformacja wspierana przez AI zaczyna przenikać do głównego nurtu debaty publicznej w sposób trudniejszy do odfiltrowania niż dotychczas.

Dla polskich odbiorców i mediów ten raport jest przypomnieniem, że operacje wpływu wymierzone w Europę Środkowo-Wschodnią i kraje sąsiadujące z Ukrainą są aktywne i ewoluują. Metody stosowane w Ameryce Łacińskiej — fikcyjne think tanki, sfabrykowane dokumenty audio, fałszywi dziennikarze — mogą być z powodzeniem adaptowane do innych regionów. Weryfikacja tożsamości autorów i źródeł cytowanych dokumentów staje się kluczowym elementem pracy redakcyjnej.

Szerszy kontekst

Operatorzy kampanii komunikowali się z ChatGPT przede wszystkim po rosyjsku i najwyraźniej działali z terytorium Rosji.

therecord.media

Firma zidentyfikowała prawie 100 artykułów opublikowanych pod nazwiskami fałszywych dziennikarzy w ponad tuzinie redakcji.

aa.com.tr

OpenAI zidentyfikowało prawie 100 artykułów opublikowanych lub przedrukowanych w mniej więcej tuzinie redakcji w okresie od lipca 2025 do października 2026 roku.

channelnewsasia.com

Firma stwierdziła, że jeden z tych raportów najwyraźniej opisuje najszerzej zakrojoną operację wpływu, jaką OpenAI dotąd wykryło, ponieważ wywołała publiczną reakcję polityka.

npr.org

Irańska operacja obejmowała siedem profili "dziennikarzy", z których każdy podawał się za pochodzącego z krajów zachodnich, w tym ze Stanów Zjednoczonych, i które służyły do umieszczania długich artykułów w mediach na całym świecie.

afp.com

Analiza

Najważniejszy wniosek z raportu OpenAI jest taki, że AI obniża koszt operacji wpływu, ale nie zastępuje ich głównego mechanizmu, którym pozostaje wprowadzenie treści do wiarygodnych kanałów. Według serwisu therecord.media rosyjska kampania miała wiązać się z organizacją Politology lub La Compania, uznawaną za następcę działań powiązanych z Jewgienijem Prigożynem i grupą Wagnera. Operatorzy komunikowali się z ChatGPT głównie po rosyjsku i wydawali się działać z Rosji, mimo że firma nie udostępnia swoich modeli z tego kraju. Z kolei npr.org zauważa, że kampanie oparte na umieszczaniu fałszywych narracji w ustalonych mediach dotarły do szerszej publiczności niż te, które opierały się na fałszywych kontach w mediach społecznościowych. To zmienia sposób myślenia o zagrożeniu: liczba polubień czy wyświetleń przestaje być dobrym miernikiem skali szkód.

Ocena 5 w skali Breakout Scale ma znaczenie przede wszystkim jako sygnał dla redakcji. Według npr.org rosyjski operator w jednym z raportów opisał reakcję członka Parlamentu Europejskiego, co pokazuje, że fałszywy materiał może trafić do obiegu politycznego w Europie, a nie tylko w Ameryce Łacińskiej. Iranian operation pokazuje ten sam mechanizm w mniejszej skali: według aa.com.tr publikacje wyraźnie wzrosły po wybuchu konfliktu USA–Iran, a według channelnewsasia.com w co najmniej jednym przypadku konto powiązane z jednym z fałszywych dziennikarzy miało w ustawieniach przejrzystości platformy lokalizację w Iranie. Taka weryfikacja była możliwa dopiero dzięki danym ujawnionym przez platformy, a zwykły czytelnik zwykle takich informacji nie ma.

Dla polskiego odbiorcy wniosek jest praktyczny. Samo sprawdzenie domeny i tego, czy serwis jest rozpoznawalny, przestaje wystarczać, bo fałszywe artykuły trafiają do prawdziwych redakcji, często małych i średnich, które publikują materiały od zewnętrznych autorów. Redakcje powinny weryfikować tożsamość autorów, sprawdzać, czy osoby podpisane pod tekstami istnieją i mają udokumentowany dorobek, oraz kontrolować źródła cytowanych dokumentów i nagrań. Warto też pamiętać, że według OpenAI część twierdzeń z wewnętrznych raportów operatorów nie dała się potwierdzić, co pokazuje, że nie każdy materiał krążący w sieci jest ważny dla operatorów, a część może być po prostu rozsyłana w nadziei na nagłośnienie.

Opracowanie: Klonika.pl